Wstęp

Globalna pandemia wirusa Covid-19 wywróciła świat do góry nogami. To wyjątkowy kryzys, który nie rozpoczął się od spadku popytu ani produkcji. Wymagał on interwencji jednocześnie w trzech obszarach: spadku popytu, zakłóceniach w produkcji i zakłóceniach w łańcuchu dostaw. W rezultacie roczny światowy PKB spadł o 3,3% w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. (WEO kwiecień 2021 r.), a światowy handel zmniejszył się w 2020 r. średnio o 5% w ujęciu rocznym.

Wpływ Covid-19 na branże w Republice Czeskiej, Słowacji, Polsce i Niemczech w 2020 r.

Wpływ kryzysu na poszczególne branże w tych krajach wskazuje zarówno na pewne różnice, jak i podobieństwa. We wszystkich czterech krajach, w Republice Czeskiej, Polsce, na Słowacji i w Niemczech, mocno ucierpiała branża motoryzacyjna, chociaż istnieją znaczne różnice między poszczególnymi krajami. Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, średnia sprzedaż w 2020 r. w Niemczech i Czechach spadła o 19% w porównaniu do 2019 r. (który z kolei odnotował spadki w stosunku do 2018 r.). W Polsce i na Słowacji spadek był bardziej znaczący (odpowiednio o 23% i 25%), co świadczy o tym, że gdy produkcja została zamrożona, popyt również ucierpiał, głównie z powodu twardego lockdownu i niepewności związanej z rozwojem pandemii.

Inną branżą, która mocno ucierpiała z powodu lockdownu, jest oczywiście turystyka. Według danych Fitch Solutions, przyjazdy turystów zagranicznych spadły o 69% w Niemczech, 64% w Czechach i 50% w Polsce i na Słowacji. Spadki te można tłumaczyć zamknięciem granic i utratą dochodów u wielu osób. W konsekwencji miało to silny wpływ na przychody finansowe firm z branży, mimo że wpływ ten był niewielki w ujęciu makroekonomicznym, biorąc pod uwagę niewielki rozmiar branży w stosunku do całej gospodarki – 2,8% PKB w Czechach, 2,6% na Słowacji i 1,2% w Polsce (dane OECD za 2018, 2017 i 2015 r.).

Kolejną dotkniętą branżą był transport i logistyka. W Niemczech transport lotniczy odnotował w ubiegłym roku spadek sprzedaży o 45%. Ucierpiał również transport wodny, kluczowy dla transportu towarów z niemieckiego obszaru przemysłowego, który odnotował spadek o ok. 17% w skali kraju w ubiegłym roku. Wpływ tych dwóch obszarów był jednak mniej dotkliwy w trzech pozostałych krajach, chociaż wydaje się, że transport lądowy (drogowy i kolejowy) ucierpiał w równym stopniu we wszystkich czterech krajach, odnotowując spadek realnej sprzedaży o 6-10%. Warto zwrócić uwagę na różnicę w zakresie przewożonych towarów, przy czym handel produktami farmaceutycznymi i teleinformatycznymi utrzymał się na stałym poziomie przez cały ubiegły rok. Jeśli chodzi o pozytywny wpływ, jaki mógłby przynieść rozwój handlu elektronicznego, wydaje się, że branża ta nie odniosła szczególnych korzyści, ponieważ wymagałoby to zmiany floty większości przedsiębiorstw.

Ostatecznie wydaje się, że branża farmaceutyczna osiągnęła najlepsze wyniki we wszystkich czterech obserwowanych krajach. Ponadto we wszystkich czterech krajach wzrosła produkcja krajowa, co wydaje się logiczne, ponieważ światowy kryzys zdrowotny zwiększa zapotrzebowanie na leki.

 

Czego powinniśmy się spodziewać po tych branżach w 2021 r.?

W 2021 r. wszystkie branże powinny odnotować wzrost, biorąc pod uwagę niskie poziomy osiągnięte w 2020 r. Spodziewamy się, że w Niemczech, Czechach, Polsce i na Słowacji branża motoryzacyjna osiągnie najlepsze wyniki w 2021 r., biorąc pod uwagę jej bardzo niską pozycję wyjściową. Jednak osiągnięcie poziomu produkcji sprzed kryzysu zajmie najprawdopodobniej kilka lat – przynajmniej w Czechach, Polsce i na Słowacji. Obecnie największym zagrożeniem dla perspektyw branży motoryzacyjnej są trudności z zaopatrzeniem w półprzewodniki, które są wyzwaniem na skalę światową, spowalniającym produkcję lub nawet czasowo ją wstrzymują w niektórych krajach. To powód do niepokoju, biorąc pod uwagę znaczenie branży motoryzacyjnej dla gospodarek Republiki Czeskiej, Polski i Słowacji.

Turystyka, transport oraz maszyny i urządzenia również powinny znacząco odbić się w tych krajach. W związku z tym los branży turystycznej zależy w dużej mierze od rozwoju programu szczepień i samej pandemii. Wszelkie dalsze opóźnienia w unijnym programie szczepień nieuchronnie opóźnią ponowne otwarcie gospodarki, a tym samym będą miały wpływ na turystykę. Biorąc pod uwagę względny sukces w 2020 r., roczny wzrost branży farmaceutycznej powinien być niski w 2021 r., a być może nawet ujemny.

Jakie są główne zagrożenia dla tych branż?

Branża motoryzacyjna stoi w obliczu kilku zagrożeń. Pierwszym z nich jest Brexit, bo choć już nastąpił, to oznaki jego skutków są wciąż w fazie początkowej. Oznacza to, że łańcuchy dostaw nie zostały jeszcze ustanowione, biorąc pod uwagę biurokrację i inne procedury, które muszą zostać spełnione, aby umożliwić płynny przepływ handlu. Drugim ryzykiem są cele dotyczące emisji CO2, które wywierają dodatkową presję na producentów samochodów w Europie i które powinny wymagać znacznych środków finansowych. Trzecie ryzyko – związane z poprzednim – to koniec motoryzacji z silnikiem spalinowym i wzrost sprzedaży pojazdów elektrycznych, co wiąże się z wysokimi inwestycjami. Nie mniej ważne jest obecne zakłócenie w łańcuchu dostaw półprzewodników, które stanowi istotne ryzyko dla globalnej produkcji w I poł. 2021 r.

Z kolei główne ryzyko dla sektora farmaceutycznego polega na tym, że politycy, po tym jak w czasie kryzysu mieli coraz większy wpływ na tą branżę, mogą próbować wpływać m.in. na ceny. Ponadto programy oszczędnościowe – które są bardzo prawdopodobne po kryzysie – mogą również prowadzić do cięć rządowych w sektorze opieki zdrowotnej oraz w refundacji leków w niektórych krajach. Co więcej, polityka nacjonalistyczna jest również rosnącym zagrożeniem dla tego sektora.

Kolejnym elementem, który może zagrozić krótkoterminowej perspektywie, jest rozwój programów szczepień w Europie. Szczepienia w Europie następują wolno, co opóźnia powrót do normalności o tyle czasu, ile potrzeba na rozwiązanie tego problemu. Pojawiają się również odmiany wirusa, które mogą przedłużyć czas trwania pandemii, zmniejszyć skuteczność szczepionek, a tym samym pogłębić wpływ wirusa na działalność biznesową. Miałoby to ogromny wpływ na branżę turystyczną, która prawdopodobnie nie osiągnie poziomu sprzed pandemii jeszcze w 2023 r., a także pośrednio na branżę hotelarską (hotele, restauracje itp.).

Jedną z konsekwencji opóźnienia wprowadzenia szczepionki jest to, że ożywienie gospodarcze może być słabsze niż się obecnie przewiduje. Może to skutkować utratą kolejnych miejsc pracy i niewypłacalnością kolejnych przedsiębiorstw. Należy podkreślić, że do tej pory udało się uniknąć dużej fali niewypłacalności dzięki znaczącym środkom wsparcia udzielonym przez władze (według MFW w kwietniu 2021 r. PKB wyniesie 27,8% w Niemczech, 5,4% w Polsce, 4,4% na Słowacji i 15,4% w Republice Czeskiej).

 

Analityk: Matthieu Depreter – m.depreter@credendo.com