Problemy w zakresie płynności

Rezerwy walutowe brutto Turcji znajdują się pod ciągłą presją, niezależnie od nieznacznego odbicia, które odnotowano w porównaniu z poziomem z września 2018 r. (por. Wykres 1). Gwałtowny spadek importu w III kwartale 2018 r. częściowo wyjaśnia ten względnie korzystny poziom, jak również nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących, zarejestrowaną w III i IV kw. 2018 r. (którą – co warto dodać - odnotowano po latach deficytu). We wspomnianym okresie eksport także wzrósł, jednak w znacznie mniejszym stopniu. W I kwartale 2019 r. płynność nadal pozostaje poważnym wyzwaniem, co znalazło swoje odzwierciedlenie w krótkoterminowej klasyfikacji ryzyka politycznego Credendo, ustalonym na poziomie 4/7. Inne czynniki, które analitycy także wzięli pod uwagę, to bardzo wysoki krótkoterminowy dług zewnętrzny (120,6 mld USD w kwietniu 2019 r.) oraz fakt, iż Turcja nadal ma dostęp do międzynarodowego rynku kapitałowego (choć po wyższych cenach niż przed sierpniem 2018 r.).

Zaufanie zagranicznych inwestorów jest kluczowe

W związku z powyższym, kluczowa dla Turcji wydaje się konieczność dalszego przyciągania kapitału z zagranicy. Pomogłoby to uniknąć sytuacji, analogicznej do tej, z sierpnia 2018 r., kiedy lira gwałtownie osłabła, a rezerwy walutowe brutto znalazły się pod silną presją. Polityka wewnętrzna kraju, a także globalne warunki finansowe (na które wpływ ma między innymi polityka monetarna USA, ewolucja napięć handlowych i ryzyko geopolityczne) będą zatem łącznie kształtowały postrzeganie ryzyka przez inwestorów zagranicznych.

Jeśli mowa o polityce wewnętrznej Turcji, warto zauważyć, iż niektóre ostatnie wydarzenia mogą wywołać gwałtowny wzrost awersji inwestorów. Po niedawnym zdymisjonowaniu prezesa banku centralnego na mocy dekretu prezydenta, pojawiają się wątpliwości czy jego następca będzie w stanie zdobyć zaufanie rynku i prowadzić niezależną politykę monetarną. Także odwierty na Cyprze Północnym (uznawanym przez Turcję, ale nie przez UE) mogą zniechęcić potencjalnych inwestorów z Unii Europejskiej. Do tej pory UE zawiesiła wdrożenie kompleksowej umowy o transporcie lotniczym z Turcją, zmniejszyła pomoc przedakcesyjną dla tego państwa do 2020 r. i zwróciła się do EBI z prośbą o przegląd działalności kredytowej Turcji. Wreszcie, dostarczanie systemu rakiet ziemia-powietrze z Rosji (które rozpoczęło się 12 lipca), zmusiło USA do zawieszenia dostaw samolotów F-35 i rozważenia wprowadzenia sankcji. Ich implementacja przez Stany Zjednoczone mogłaby mieć druzgocący wpływ na zaufanie inwestorów, a tym samym doprowadzić do ponownego wywarcia presji na kursy walutowe i rezerwy walutowe brutto.

Analityk: Pascaline della Faille - P.dellaFaille@credendo.com